RODMGdańsk

SIEĆ REGIONALNYCH OŚRODKÓW DEBATY MIĘDZYNARODOWEJ





10.11.2016 Witold Waszczykowski
o wynikach amerykańskich wyborów na TVP Info
RODM Gdańsk

Wybór Donalda Trumpa na prezydenta USA odbieramy z nadzieją – powiedział minister Witold Waszczykowski w programie „Dziś wieczorem”.

Liderzy zachodnioeuropejscy sugerowali społeczeństwu amerykańskiemu, aby nie głosowali na Trumpa.– Tak się nie godzi, mamy do czynienia z demokratycznym społeczeństwem, szanujemy wybór Amerykanów i nie powinniśmy poddawać się emocjom – ocenił szef MSZ. Zaznaczył, że wybór Amerykanów powinien być ostrzeżeniem dla przywódców politycznych w Europie, że „należy dokonać poważnej korekty polityki europejskiej”.

Zdaniem ministra Waszczykowskiego wybór ten to wyraz tendencji, że „znaczna grupa Amerykanów chciała powrotu do wartości, do tradycji”.– Droga permisywizmu dla znacznej części społeczeństwa amerykańskiego jest nie do przyjęcia. W sytuacji globalizacji, gdy przeciętny Amerykanin czy Europejczyk ma coraz większy wybór, stoi przed wieloma decyzjami dotyczącymi swojego życia, poszukuje przywódców, którzy by mu pomogli. Takich polityków oczekuje się nie tylko w USA, ale i w Europie – zaznaczył minister.‎

Minister Waszczykowski podkreślił, że „kampania wyborcza zamyka pewnie czas, gdy przedstawia się program, obietnice, stosuje się różne sztuczki retoryczne”. – Teraz będziemy konfrontować kampanię wyborczą, z najbliższym okresem, kiedy Donald Trump będzie musiał pokazać ludzi, którzy będą mu doradzać i pracować w niedalekiej przyszłości na ważnych stanowiskach. Z mojej perspektywy najbardziej liczy się Sekretarz Stanu, Sekretarz Obrony, doradcy ds. bezpieczeństwa, bo ci będą kształtować jego politykę obronną i europejską. Minister dodał, że ze względu na potencjał rozwoju relacji polsko-amerykańskich i wielkość amerykańskiego rynku z polskiej perspektywy istotny jest także kierunek gospodarczy w polityce Trumpa.

Na pytanie, dlaczego wcześniej zadeklarował, że nie zna nikogo z otoczenia Trumpa, minister Waszczykowski powiedział, że mówił o tym w rano, gdy jeszcze nie zakończono liczenia głosów ze wszystkich stanów. – Teraz mogę to przyznać, że mieliśmy w otoczeniu Trumpa ludzi, natomiast dopóki wyniki nie zostały ogłoszone, musieliśmy zachować neutralność. W oficjalnej dyplomacji nie wypada się przyznać, że Polska stawiała na kogoś czy miała kontakty, zanim nie podano ostatecznych wyników – podkreślił minister. Na pytanie, czy polski rząd ma telefon do Trumpa lub kogoś z jego otoczenia, minister Waszczykowski odpowiedział: „tak, mamy”.

Ważnym tematem, o którym polskie MSZ będzie rozmawiało z nową administracją, jest zniesienie wiz dla Polaków. – To już nie tylko kwestia prestiżu i honoru państwa, ale też finansowych apanaży gospodarczych – podkreślił szef polskiej dyplomacji. Omówił przy tym wymiar gospodarczy wiz i fakt, że przy obecnych uregulowaniach polskie firmy, które chcą otworzyć działalność w USA musiałyby co kilka miesięcy wymieniać załogi, co jest nieopłacalne. Dodatkowo minister powiedział, że nie uznaje argumentu poprzednich prezydentów USA, że to Kongres może znieść wizy, gdyż prezydent może mieć wpływ na zmianę regulaminu funkcjonowania konsulów amerykańskich, którzy podlegają Departamentowi Stanu, a tym samym zredukować liczbę odmów.

W kwestii NATO minister Waszczykowski wyraził opinię, iż „gdyby wygrała Hillary Clinton, też zwróciłaby uwagę europejskim sojusznikom NATO, że wydają za mało na obronę". – Trump wypominając ten fakt dostrzegł, że wśród krajów, które wypełniają obowiązki sojusznicze, jest Polska. Polska jest krajem, który wydaje regulaminowe 2 procent PKB na swoją obronę, który na flance wschodniej zachowuje się odpowiedzialnie, a także, który w wyniku presji dyplomatycznej doprowadził do pozytywnych decyzji Sojuszu Północnoatlantyckiego na flance wschodniej – powiedział minister. – Jestem dobrej myśli, spokojny iż retoryka [Trumpa], która podczas kampanii zawsze musi być podkręcona, idzie w dobrym kierunku – podsumował Witold Waszczykowski.


Źródło: TVP Info




facebook