RODMGdańsk

SIEĆ REGIONALNYCH OŚRODKÓW DEBATY MIĘDZYNARODOWEJ





21.09.2017 DEBATA „GRUPA WYSZEHRADZKA A UNIA EUROPEJSKA” RODM Gdańsk poleca

Czy Grupa Wyszehradzka to nowa konkurencyjna regionalna marka? Czy wobec kryzysu trwającego w wielu unijnych państwach, Polska, Czechy, Słowacja i Węgry mogą zaoferować swoim europejskim partnerom skuteczne rozwiązania? Czy mimo rozbieżności w kluczowych dla ich interesów sprawach, są w stanie wspólnie formułować swoje postulaty i przedstawiać je na forum UE? O tym wszystkim dyskutowano podczas specjalnej debaty zorganizowanej przez tandem – Punkt Informacji Europejskiej Europe Direct – Gdańsk oraz Regionalny Ośrodek Debaty Międzynarodowej w Gdańsku.



Ostatnia tegoroczna debata przygotowana przez duet punktów informacyjnych zgromadziła blisko 50 osób z środowisk urzędniczych, akademickich oraz szkolnych. (…) ponad dwadzieścia lat temu Polska, Czechy, Słowacja i Węgry postrzegane były jako coś innego, jako te kraje, których przystąpienie do UE może powodować wiele problemów. Teraz jednak (…) te cztery państwa Grupy mogą stanowić źródło inspiracji (…) – powiedziała Agata Birecka, koordynatorka RODM w Gdańsku. Celem dzisiejszej debaty jest zastanowienie się nad wkładem Grupy Wyszehradzkiej w idee i wartości Unii Europejskiej – zaznaczył zaś Jarosław Sikorski, koordynator Punktu Informacji Europejskiej Europe Direct – Gdańsk.

Eksperci zaproszeni do udziału w debacie byli jednomyślni, że Grupa Wyszehradzka stała się trzonem współpracy w obszarze Europy Centralnej.

Grupa Wyszehradzka jest największą grupą reprezentującą interesy Europy Środkowo – Wschodniej – rozpoczął Marek Kołodziejski z Biura Informacyjnego PE w Polsce. V4 to nie jest tylko klub dla polityków, to współpraca państw, a co za tym idzie – współpraca społeczeństw – uzupełnił Jakub Groszkowski ze stołecznego Ośrodka Studiów Wschodnich im. Marka Karpia. Państwa V4 różnią się podejściem (…) jednak fundamentalnie ważne kwestie opierają się na współpracy.

Rozmówcy zauważyli także, że państwa Grupy V4 mają sojuszników w Europie, przede wszystkim wśród krajów bałtyckich: Litwa, Łotwa Estonia, ale także otrzymują poparcie Bułgarii, Rumunii i Chorwacji, co oznacza silny głos w grze interesów przy brukselskim stole. Dominik Łazarz z rzeszowskiego Centrum Dokumentacji Europejskiej zwrócił natomiast uwagę, że wprawdzie kraje Grupy Wyszehradzkiej coraz lepiej radzą sobie na rynkach nieeuropejskich to nie wykorzystują swojego potencjału – PKB Grupy Wyszehradzkiej jest niewiele większy niż Holandii, zaś po uwzględnieniu o siłę nabywczą walut jest mniej więcej równy PKB Hiszpanii – wyjaśnił specjalista z CDE. Oznacza to, że kraje Wyszehradu są nadal jednymi z biedniejszych w ramach UE28.

Przytaczając statystyki, pokazał też, że Czechy są uboższe o 15 punktów procentowych niż średnio kraje UE, Słowacja o 20 pkt. proc., zaś Węgry oraz Polska o 30 pkt. proc. Polska jest zdecydowanie największym państw V4. Przypada na nas 60 proc. ludzi Grupy Wyszehradzkiej i 50 proc. łącznego PKB. Zauważono, że państwa Grupy Wyszehradzkiej mają w dużej mierze gospodarkę zorientowaną na eksport. 10% całego eksportu Unii Europejskiej stanowi eksport państw V4. Z gospodarczego punktu widzenia, na tle państw całej Grupy, wyróżnia się sytuacji Słowacji, która jako jedyne państwo Grupy przyjęła wspólną walutę – euro.



Podczas debaty rozmówcy zwrócili także uwagę na ostatnie wydarzenia związane z kwestią pracowników delegowanych. Państwa V4 w tym względzie osiągnęły kompromis i będą reprezentowały wspólne stanowisko. W odniesieniu do pytania o kryzys migracyjny, padło stwierdzenie, że według państw Grupy kryzys migracyjny nie jest konsekwencją wojny, a chęcią polepszenia życia pod względem ekonomicznym. Dyskusje o relokacji uchodźców są wyrazem wspólnej odpowiedzialności i solidarności (…) Nie ma korzyści bez poświęcenia – powiedział Marek Kołodziejski w imieniu Biura Informacyjnego Parlamentu Europejskiego. Dodał także, że mimo szeregu wyzwań, przed którymi stoją państwa kontynentu, V4 będzie dalej istnieć. Jak zaznaczył, dla samej UE jest to korzystne – lepiej mieć cztery państwa, które chcą tego samego niż cztery zupełnie poróżnione. Grupa jako blok jest wygodniejszym partnerem dla UE, aby uzyskać wspólny konsensus. Dominik Łazarz przypomniał także fakt głosowania w sprawie relokacji uchodźców. Czechy i Słowacja mimo, że głosowali przeciwko relokacji, przyjęli kilkunastu migrantów. Polska pierwotnie poparła ten mechanizm, jednak nie przyjęła żadnego uchodźcy. Jedynym państwem, które konsekwentnie realizuje swoją politykę uchodźczą są Węgry. Głosowali przeciwko mechanizmowi relokacji i nie przyjęli ani jednego migranta.

W podsumowaniu dyskusji Jakub Groszkowski z Ośrodka Studiów Wschodnich zaznaczył, że choć Grupa Wyszehradzka istnieje od 1991 roku i różni się w wielu kwestiach gospodarczych, społecznych i ekonomicznych to są obszary, które powodują, że jej trwałość nie zostanie zaburzona. Wzorcowym przykładem współpracy Polski, Węgier, Czech i Słowacji może być Fundusz Wyszehradzki, z którego można pozyskać granty na realizację wspólnych projektów. Marek Kołodziejski z Biura Informacyjnego Parlamentu Europejskiego dodał, że państwa V4 mają wspólne interesy, cele i cechy, co jest gwarantem jej istnienia. Dominik Łazarz, reprezentujący CDE Rzeszów, wskazał na fakt, że V4, ze względu na propozycję utworzenia Europy dwóch prędkości i pozycję gospodarczą Słowacji, może mieć coraz mniejsze znaczenie.








facebook