RODMGdańsk

SIEĆ REGIONALNYCH OŚRODKÓW DEBATY MIĘDZYNARODOWEJ





21.03.2019 ;Między Wschodem a Zachodem. Polska - Europa - Świat RODM Gdańsk

Wydział Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego stanowił tło do odbywającej się tam debaty „Między Wschodem a Zachodem. Polska - Europa - Świat”. Celem wydarzenia było przeanalizowanie relacji pomiędzy Unią Europejską, Stanami Zjednoczonymi i Sojuszu Północnoatlantyckiego, głównie w  kontekście chińsko – rosyjskim, a także zmieniającym się okolicznościom bezpieczeństwa światowego. Dyskusja to owoc współpracy pomiędzy Regionalnym Ośrodkiem Debaty Międzynarodowej w Gdańsku (RODM Gdańsk), Punktem Informacji Europejskiej Europe Direct – Gdańsk i Uniwersytetem Gdańskim.

W debacie udział wzięli: dr Spasimir Domaradzki (kierownik Katedry Badań nad Polityką Wydziału Ekonomii i Zarządzania na Uczelni Łazarskiego), dr Michał Bogusz (analityk w Ośrodku Studiów Wschodnich im. Marka Karpia w Warszawie), pani Irena Kołakowska-Fałkowska ( Naczelnik Wydziału Zarządzania Kryzysowego oraz Operacji NATO i UE, MSZ) oraz mec. Tomasz Włostowski, ekspert od regulacji europejskich. Rozmowę moderowała dr hab. Sylwia Mrozowska.



W kwestii relacji transatlantyckich poruszonych jako pierwsze, dr Mikołaj Bogusz zwrócił uwagę na to, że „ często słyszymy o wzroście potęgi Chin, jest to jednak mówione bardzo na wyrost - tak naprawdę Chiny przeżywają problemy wewnętrzne”. Nadmienił też, że nie można określić relacji Chin i Rosji, jako dobrych ani jako złych. Mec. Tomasz Włostowski skupił się z kolei na protekcjonistycznej polityce Donalda Trumpa, przewidując, że kroki Amerykanina mogą doprowadzić nawet do otwartej wojny handlowej pomiędzy Starym a Nowym Kontynentem. Było to także oczywiste dla dr. Spasmira Domaradzkiego: „Donald Trump jest uosobieniem tych Amerykanów, którzy sprzeciwiają się negatywnym skutkom wolnego handlu, skupia się na tym, by to, co obiecał wyborcom zostało zrealizowane”. Pani Irena Kołakowska - Fałkowska zaznaczyła natomiast, że istnieją wprawdzie potencjalne rozbieżności, co do NATO i Europejskiej Inicjatywy Obronnej, ale zwróciła też uwagę na to, że Polska działa na rzecz utrzymania jedności transatlantyckiej.

Zapytany o obecne umowy handlowe UE, mecenas T. Włostowski ocenił, że w umowie z USA znajduje się kilka niedociągnięć, zaś ta z Chinami byłaby zbyt trudna do zrealizowania. Zwrócił także uwagę, że UE przystąpiła także do renegocjowania starych umów handlowych z lat 90. i stara się otwierać swoje rynki, także w Afryce.

W kontekście wojny handlowej, ekspert z Uczelni Łazarskiego przedstawił główne założenie polityki handlowej Donalda Trumpa, a mianowicie – rozwiązanie problematycznej sytuacji z partnerami, z którymi USA posiadają deficyt handlowy. Działania prezydenta USA osłabiają też niejako jedność w Unii Europejskiej oraz dominację Niemiec, ewentualne cła na samochody uderzyłyby głównie w ten kraj – powiedział dr Domaradzki.

Zapytana o koncepcję strategiczną Paktu Północnoatlantyckiego, pani Irena Kołakowska-Falkowska opowiedziała o zmieniających się realiach światowych od momentu przyjęcia w 2010 r. obowiązującej koncepcji. Wyjaśniła także, dlaczego pojawiają się trudności z wypracowaniem nowych wytycznych – „USA skupia się na Chinach, Rosja stanowi główne zagrożenie dla państw Wschodnich, państwa Zachodnie wskazują na zagrożenie terrorystyczne i Afrykę - niemożliwe jest wypracowanie dokumentu, który odpowiadałby potrzebom wszystkich. Obecna strategia nie jest doskonała, ale pozwala adaptować się do zagrożeń; umożliwia reakcję na zagrożenia hybrydowe, cybernetyczne, terrorystyczne. Potrzeba uspokojenia sytuacji w stosunkach transatlantyckich, by podjąć dyskusję nad nową strategią”. Oceniła, iż może minąć około 3 - 4 lat, nim podejmie się dyskusję na temat nowej strategii.

Została także poruszona kwestia ewentualnego wzmocnienia relacji USA oraz Rosji. Reprezentant Ośrodka Studiów Wschodnich, dr M. Bogusz stwierdził, iż „koncepcja odciągnięcia Rosji od bliskiego sojuszu z Chinami a tym samym wywarcie presji na Chiny pojawia się w amerykańskich think tankach, ale nie ma dużego poparcia, ponieważ cena tego byłaby zbyt duża. Nie wydaje się także, by Rosja tego chciała”.

Prelegenci zgodzili się, co do tego, iż niepokoje społeczne są powoli odczuwalne, zaś zaufanie do Chin stopniowo maleje. Według dr M. Bogusza jest to efekt błędów chińskiej propagandy, między innymi afery Huawei. W odpowiedzi na rozszerzanie swoich wpływów przez Chiny, państwa europejskie takie jak Francja i Niemcy zaczynają wchodzić na rynki afrykańskie, głównie z uwagi na jej rosnącą populację oraz młode społeczeństwo.

Zapytany o Afrykę, dr Domaradzki, powiedział, że wpływy chińskie na tym kontynencie stale nasilają się, jednak ich potęga tam polega na korupcji, „kupowaniu” państw, budowie infrastruktury oraz szpitali. Dr Bogusz poparł tą tezę stwierdzeniem, że „sposób realizacji projektów Chińskich to przywiezienie wszystkiego. Zastawiają swego rodzaju pułapkę zadłużeniową i uzależniają Afrykańczyków od swojej pomocy, co jest proste, ponieważ nie ma kontroferty”. Dodał również, że Afrykanie to jedno z najbardziej sinofobicznych społeczeństw. Według Pani Ireny Kołakowskiej Fałkowskiej z kolei, działania w Afryce powinny się skupić na operacjach cywilnych, wojskowych oraz pomocy rozwojowej.









facebook