SIEĆ REGIONALNYCH OŚRODKÓW DEBATY MIĘDZYNARODOWEJ





30.09.2020 Debata „Łukaszenko kontra Bałorusini – co dalej z Białorusią?” 29 września mieliśmy szansę porozmawiać z ekspertami na temat tego co te wybory rozpoczęły i co obecnie dzieje się na Białorusi.


09.08.2020r. na Białorusi odbyły się wybory, które cały świat obserwował z zapartym tchem. Ostatecznie główna walka o władzę odbywała się pomiędzy urzędującym prezydentem Aleksandrem Łukaszenką a Swietlaną Chichanouską - kobietą dotąd niezaangażowaną w politykę, która zastąpiła swjego męża w wyborach, po tym gdy został on aresztowany.

29 września mieliśmy szansę porozmawiać z ekspertami na temat tego co te wybory rozpoczęły i co obecnie dzieje się na Białorusi. Naszymi gośćmi byli Pani Anna Dyner – ekspert Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, analityczka ds. Białorusi i polityki bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej w programie Bezpieczeństwo Międzynarodowe, oraz Pan Kamil Kłysiński , ekspert Ośrodka studiów wschodnich, główny specjalista Zespółu ds. Ukrainy, Białorusi i Mołdawii.

Debatę moderowała Ada Polak z Forum Młodych Dyplomatów.

Zanim rozpoczęliśmy omawianie samych wyborów i protestów przybliżyliśmy sylwetki Aleksandra Łukaszenki i Swietlany Cichanouskiej.

Łukaszenka od 1994r. sprawuje władzę na Białorusi. Co ciekawe swoje pierwsze wybory, a tym samym pierwsze demokratyczne wybory na Białorusi, wygrał m.in. hasłami antykorupcyjnymi. Sprawiał wtedy wrażenie niedoświadczonej osoby, która mogłaby być sterowana przez swoje otoczenie, jednak okazał się charyzmatycznym i zdecydowanym człowiekiem, umiejącym wyczuwać nastroje społeczne. Potrafił też prowadzić całkiem udaną współpracę z Rosją. W kontekście Łukaszenki często spotyka się też tytuł “ostatniego dyktatora w Europie”. Jednak jego kontrkandydatka to osoba, która w polityce pojawiła się przypadkiem. Cichanouska jest tłuamczką z języka angielskiego, której mąż został aresztowany przez to, że sam miał kandydować w wyborach. Obecnie postrzegana jest bardziej jako symbol potrzeby zmiany, anieżeli faktyczny przywódca państwa.

Wieczorem, po ogłoszeniu wyników wyborów (ostateczy wynik to 80% poparcia dla Łukaszenki i 9% dla Ciechanouskiej), rozpoczeły się pokojowe protesty. Internet jest blokowany, nie ma dostępu do mediów społecznościowych. Dochodzą do nas wieści, że protesty są tłumione bardzo brutalnie i dochodzi do zatrzymań. Dlaczego te protesty nadal trwają i jak zmienialy się przez ostatnie tygodnie?

Według pani Anny Dyner protesty są pochodną wielu czynników, w tym m.in.koronawirusa. Sytuacja pandemiczna w wielu społecznościach “wymusiła” swego rodzaju solidarność, tak też było na Białorusi. Trudna sytuacja przedwyborcza, w tym zatrzymania kontrkandydatów Łukaszenki i bardzo nietypowa kampania Cichanouskiej sprawiły, że po ogłoszeniu wyników wyborów w Białorusinach coś pękło. Wydarzenia przedwyborcze i emocje im towarzyszące sięgnęły poziomu, w którym musieli oni dać upust swojemu niezadowoleniu i przede wszystkim poczuciu niesprawiedliwości. Następnie sam sposób tłumienia protestów udowadniał, że te marsze mają sens i że w demokratycznym świecie nie tak reaguje się na pokojowe protesty.

Pan Kamil Kłysiński dodał, że te powyborcze protesty na białorusi są obrazem czegoś większego - “Białorusini stopniowo przestają być poddanymi, a zaczynają być obywatelami”. Ponadto jeśli chodzi o czas trwania wspomnianych protestów, to patrząc w historię Białorusi można zauważyć w Białorusinach niezwykłą siłe i chęć przetrwania, którą okazywali zarówno podczas okupacji w trakcie wojny czy przy procesie radzieckiej kolektywizacji.

We wrześniu nastąpiło ożywienie w stosunkach rosyjsko- białoruskich. Biorąc pod uwagę, że Białoruś zawsze była bardziej prorosyjska niż prozachodnia zapytaliśmy jak możemy rozumieć te spotkania Łukaszenki z Putinem.

>

Pan Kamil wskazał na fakt, iż wiele rzeczy z ich stałej współpracy pozostaje nieustalonych np. ceny gazu czy ropy, choć wysokość pożyczki została już ustalona. Wbrew oczekiwaniom Łukaszenka nie akceptuje w ciemno warunków Rosji. W dużej mierze współpraca białorusko-rosyjska oparta jest obecnie tzw. laurkami, czyli padają piękne słowa o przyjaźni i braterstwie, niepodparte jednak działaniami.

Łukaszenka nie przyjął propozycji mediacji złożonej przez prezydentów Polski, Litwy i Łotwy. Ponadto można było też usłyszeć oskarżenia w stronę Polski, według których Polska miałaby uczestniczyć w spisku destabilizującym sytuację na Białorusi i o manipulację mediami.

Zapytaliśmy naszych ekspertów czy można powiedzieć, że Polska i szerzej mówiąc, Unia Europejska zrobiły wszystko co mogły w tej sprawie i ich reakcja była szybka i zdecydowana?

Usłyszeliśmy, że przy krytyce jaka może się pojawiać w mediach, a także ze strony Białorusinów trzeba oddać Unii, że postąpiła słusznie biorąc pod uwagę warunki jakie miała. Łukaszenka zamknął się na jakikolwiek dialog z Unią, czy krajami sąsiedzkimi, takimi jak Polska czy Litwa. Nie odebrał też telefonu od Angeli Merkel, co wydaje się zagraniem jakiego nie podjąłby się żaden europejski polityk w jego sytuacji. Jeśli jednak chodzi o Polskę, to również można wskazać, że podjęła działania jakie według prawa międzynarodowego mogła, m.in. nie uznając Łukaszenki za prezydenta, a także przygotowując specjalne wizy i znosząc kwarantanne dla osób uciekających z Białorusi.

Przyjrzeliśmy się także inauguracji, która miała miejsce 23.09. Pałac prezydencki był otoczony a państwowa telewizja nie transmitowała tego wydarzenia. Nasi eksperci wytłumaczyli, że jest to przejaw słabości. Pomimo tego, że Łakuszenka miał jeszcze sporo czasu na przygotowanie klasycznej inauguracji to przyspieszył ją ponieważ zdaje sobie sprawę z faktu, że jego prezydentura jest zagrożona. Na arenie międzynarodowej pojawia się coraz więcej głosów powtarzających, że nie uznają oni Łukaszenki za prezydenta. A inauguracja miała pokazać, że niezależnie od tych głosów on prezydentem był, jest i planuje być dalej.

Na zakończenie zastanowiliśmy się co dalej z losami Bałorusi i jakie bedzie to miało znaczenie dla jej obywateli, ale także dla całego regionu. Nasi eksperci prognozują, że na pewno zmieni się podejście Białorusinów do polityki, nie pozwolą oni, żeby ich sprzeciw pozostał niezauważony i nie wrócą do sytuacji sprzed 9 sierpnia. Niewiadomą pozostają jednak dalsze kroki administracji białoruskiej, a także działania Rosji.

Debata dostępna jest na kanale RODM Gdańsk na Youtube

https://www.youtube.com/watch?v=0Z67dUpKRVk&t=2298s











facebook